lis
21
Jak zagra Lech Poznań?
Listopad 21, 2010
Kibice z Wielkopolski jeszcze pewnie nie ochłonęli po wielkim szaleństwie pierwszego od 17 lat mistrzowskiego tytułu dla Lecha a już niedługo wokół zespołu może znów zrobić się szum. Rozgrywki dobiegły końca, zawodnicy udają się na wypracowane przez siebie dłuższe lub krótsze urlopy, lecz prawdziwe wyzwania czekają agentów i menadżerów.
Robert Lewandowski, który został nowym królem strzelców na 100% przechodzi do Borussi Dortmund, co oznacza nie tylko ok. 4 miliony euro w budżecie zespołu na zakupy, ale przede wszystkim okres transferowych niedomówień, które często elektryzują piłkarskich kibiców nie mnie niż same ligowe rozgrywki. Prezesostwo nowego mistrza polski będzie musiało spróbować niezwłocznie znaleźć następcę „Lewego”, bo już całkiem niedługo przed poznanianami eliminacje Champions League. Kwota, jaką Lech dostanie za swojego czołowego zawodnika od Niemców jak na polskie warunki jest bajońska, okazja do wykazania się menadżerskim zmysłem dla prezesostwa zatem duża.
Wiadomo jest jedno. Po zeszłosezonowej wpadce Wisły Kraków, która odpadła z estońskią Levadią Tallin, każdy przeciwnik, na którego wpadnie Lech będzie nie tylko niebezpieczny, ale pewnie także uznawany za pewniaka do awansu. W to Lechowi graj, bowiem ekipa z Wielkopolski nie raz mówiła, że w meczach pucharowych woli występować w roli tego drugiego. Wiadomo jednak, że, aby polska drużyna wystąpiła w końcu w fazie grupowej Champions League z zespołu nie mogą odejść inne ważene postaci – Semir Stilić ani Sergiej Kriwiec. A do tego przydałyby się postaci co najmniej tak jak oni kreatywne i na piłkarskim głodzie.
Piłka nożna to biznes i doskonale wiedzą o tym piłkarze. Za mistrzowski tytuł zażądają pewnie sowitych premii, a i za podpis pod nową umową sporych podwyżek. Lech pieniądze za Lewandowskiego musi wydać ostrożnie. Najlepiej w ten sposób, aby klub nie tylko nie oddał tytułu w roku następnym (czym udowodniłby, że hegemonia Legii i Wisły została zastopowana na dobre, a nie była zaledwie jednorazowym incydentem, jak tytuł Zagłębia, ale przede wszystkim awansował w końcu do Champions League.