lut
5
Kosmetyki naturalne dla mojej lubej
Luty 5, 2011
Od dawna czytam, że obecnie to już wszystko musi być naturalne i ekologiczne. Od naturalnych metod zaplanowania potomstwa po naturalne farby do ścian. Od ekologicznych torebek w spożywczaku po ekologiczne proszki do prania. Własnym sercem jestem za, ale wiem, że jak we wszystkim nie powinno się przesadzać.
W związku z tym, gdy dowiedziałem się od mej małżonki, że od następnego tygodnia będzie używała tylko organiczne kosmetyki naturalne to widziałem oczyma wyobraźni jak chudnie mój portfel, a księgowa znowuż będzie piszczeć, że znowu spóźniam się z zapłatą za skarbówkę.
Maseczki to oczko w głowie mojej małżonki, dlatego na początku obraziła się na cały świat a po pewnym czasie podeszła mnie jak zazwyczaj i powiedziała, że na pewno chciałbym aby zawsze wyglądała dla swojego męża pięknie – nawet za 50 lat. Serce mi zmiękło i wyraziłem zgodę na miesięczny eksperyment.
Nie jestem fanem zakupów, ale tym razem postanowiłem pójść z nią do drogerii. Po to żeby kobiety w sklepie nie znalazły tego wyłącznika pomyślunku u niej. Pojechaliśmy do najbliższej galerii i tam na planie przy wejściu znaleźliśmy drogerię (mam wrażenie że to słowo pochodzi od „drogo”). Kosmetyki naturalne nie są jeszcze prawdopodobnie zbyt eksponowane, skoro w wyszukaniu odpowiedniego działu była zmuszona nam pomóc sklepowa. Kiedy zobaczyła że żony marzeniem są naturalne kosmetyki ekologiczne to oczka się jej zabłyszczały i zamiast nam wskazać gdzie on jest – po prostu nas tam poprowadziła. Po drodze szukała tego dziwnego przełącznika o którym wcześniej pisałem.
Wizyta w drogerii, choć wybitnie pouczająca, nie zakończyła się wielkimi zakupami ponieważ postanowiłem że pójdziemy do mieszkania i poszukamy kosmetyki naturalne w googlu. Wydatki niemal połowę niższe, dlatego postanowiłem rozciągnąć eksperyment do dwóch miesięcy. O efektach nie omieszkam napisać, ponieważ jak posiądę jakąś wiedzę to lubię ją przekazywać dalej. Póki co wsio wygląda obiecująco.